Książka zaczyna się od tego co lubię jeszcze bardziej od czytania książek, zaczyna się seksem. Muszę w tym miejscu przyznać, że potwierdza się to o czym piszą w gazetach dla kobiet a czasem nawet w tych dla mężczyzn. Mianowicie to, że kobiety (nie wiem jak jest z "brzydszą płcią", ale zakładam, że jeszcze prościej) po bombardowaniu informacjami lub opisami bliskich stosunków lub historiami zabarwionymi erotyzmem mają znacznie większą ochotę na kochanie się, bądź porządne wymłócenie.