Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 30 dni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 30 dni. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lipca 2012

30 dni z książkami (22# Ulubiona seria wydawnicza)

Nie mam jakiejś szczególnie ulubionej, aczkolwiek ostatnio doceniłam Serię z miotłą Wydawnictwa WAB.

Serię otworzyły bestsellerowe Dziewczyny z Portofino Grażyny Plebanek, historia grupy przyjaciółek z warszawskiego osiedla. Kolejne tytuły to m.in. Cukiereczki chińskiej skandalistki Mian Mian, Miłość na marginesie Yoko Ogawy, jednej z najważniejszych współczesnych pisarek japońskich, Osiem zeszytów słynnej brazylijskiej feministki Heloneidy Studart, wstrząsający debiut Marty Syrwid, Zaplecze, i zakazany w świecie muzułmańskim Smak miodu syryjskiej poetki Salwy an-Nu'ajmi, a ostatnio - wznowienie klasycznego już cyklu Colette o Klaudynie.
W serii ukazuje się 4-5 tytułów rocznie.*

 Książki są typowo babskie, są lekkie w słowach i niezbyt ciężkie w wadze. Idealne, by zabrać je na wakacyjna podróż, nawet do torebki. Osobiście wykluczyłabym z tego zbioru Cukiereczki, które mi się w ogóle nie podobały, ale jeżeli ktoś będzie je mimo wszystko chciał przeczytać to tylko na własna odpowiedzialność.

* informacje pochodzą ze strony Wydawnictwa WAB

wtorek, 3 lipca 2012

30 dni z książkami (21# Książka, która przyniosła ci wielką przyjemność, ale wstydzisz się przyznać, że ją czytałaś)

Nie przeczytałam książki, której bym się wstydziła. Zastanawiam się czy są takie pozycje literackie, które mogą wywoływać zażenowanie.. Na pewno istnieją, skoro komuś przyszło do głowy takie pytanie ;)
Wracając, wiele radości z pewnością sprawiło mi kiedys czytanie halequinów, dopóki nie odkryłam, że to wszystko się na okrągło powtarza. Zmiana dotyczy jedynie imion i miejsc.


Pozdrawiam osoby, które mają upodobanie w tego typu literaturze :)

czwartek, 7 czerwca 2012

30 dni z książkami (20# Książka, którą byś poleciła osobie o wąskich horyzontach myślowych)

Po pierwsze jeśli mam polecać książkę osobie o wąskich horyzontach, to muszę mieć jakąś cząstkę pewności, że ta osoba przeczyta ją. Jeżeli mam do czynienia z kimś kto czyta, to już nie powinnam używać stwierdzenia: "osoba o wąskich horyzontach", to jest w takim przypadku obraźliwe. Mogłabym co najwyżej uznać, że w danej dziedzinie jeszcze nie zapoznał się ze wszystkimi aspektami, nie doświadczył innego spojrzenia na problem.
Chciałabym, aby osoby, które czytają czytały nadal, a z czasem szukały nowych odpowiedzi na własne pytania. Każda książka może zmienić nasze horyzonty, pozwólmy na to i czytajmy ile jesteśmy w stanie :)



PS przepraszam za moją długą nieobecność na blogu. Zdałam egzamin na prawo jazdy (za drugim razem). Nadal szukam pracy, choć ostatnio zaczynam poważniej myśleć nad zarabianiem z rękodzieła. Co zabawne skończyłam studia pedagogiczne. Jestem magistrem, który się dokształca na podyplomówce. Mam ogromne chęci i zapał do pracy z dziećmi, ale jestem jeszcze nieodkrytym brylantem ;) To wcale nie jest użalanie się nad sobą czy marne CV, ale próba posłodzenia sobie:) bo życie jest zbyt ciężkie (pisząc to bezwiednie wzdycham), aby jeszcze pieprzyć (od pieprzu;).
Pozdrawiam wszystkich bezrobotnych :D

sobota, 5 maja 2012

30 dni z książkami (18# Twoja ukochana książka, której już nie można kupić)

Nie mam pojęcia co można kupić, a czego już się nie da.. Teraz wydaje mi się, że wiele wydawnictw co jakiś czas wznawia wydania ciekawych książek, a jeśli czegoś nie można kupić, to zawsze jest szansa, że można to jeszcze jakoś zdobyć.
Wydaje mi się, że zaprzestano (jak na razie) sprzedaży sagi o Ludziach Lodu, którą ostatnio tak namiętnie podczytuję. Z braku tej serii w domu muszę ganiać po różnych bibliotekach, bo w jednym miejscu nie uświadczę wszystkich potrzebnych mi części...

piątek, 4 maja 2012

30 dni z książkami (17# Książka, którą sfilmowano i zrobiono to źle)

Książką o której powiem w tym poście to PS: I love you. Na jej podstawie powstała ekranizacja filmowa, która moim zdaniem różni się od oryginału jak i inne fabuły oparte na literaturze, ale co zaskakuję najbardziej? Jest lepsza od książki!
Znam osoby, które twierdzą, że wersji papierowej nic nie dorówna, ale tym razem poszło w drugą stronę. W tym poście zachęcam jedynie do obejrzenia filmu :)

Poniżej kilka kadrów z filmu..


 ..jak widać przystojni aktorzy:)

genialne karaoke

I moja ulubiona scena striptease'u :D


czwartek, 3 maja 2012

30 dni z książkami (16# Ulubiona książka, którą sfilmowano)

Duma i uprzedzenie jest świetną książką, na podstawie, której powstał film w częściach. Swoisty serial. Czytając wcześniej książkę ma się podczas oglądania wspaniałą zabawę w szukaniu wszelakich różnic.
A poniżej parę kadrów z Dumy i uprzedzenia;)



Oraz panna Bennet czytająca książkę ;D


środa, 2 maja 2012

30 dni z książkami (15# Ulubiona książka traktująca o obcych kulturach)

Nie czytuję książek podróżniczych. Nie wynika to wszakże z mojej niechęci, ale z braku weny i braku takowych na naszej (Męża i mojej) półce. Napiszę tylko, że lubię całą serię książek o Tomku, który był moją inspiracją i dzięki któremu pokochałam podróże. Mogę jechać wszędzie w trudnych warunkach. Byle do przodu, byle poznać, posmakować. Odkryć.

30 dni z książkami (14# Książka, która powinna się znaleźć na obowiązkowej liście lektur w szkole średniej)

Wydaje mi się, że dobrze byłoby umieścić tu jakąś książkę naszych rodzimych autorów. Nie chodzi mi o to, że Słowacki wielkim poetą był, ale o kogoś, że się tak wyrażę świeżego. W ogóle dobrym pomysłem byłby taki punkt na liście lektur: Zapoznanie z nowością.Wówczas sam nauczyciel wybierałby coś co od niedawna znajduje się na rynku czytelniczym, jego zdaniem inspirującego przynajmniej niektórych z jego podopiecznych do czytania. Wcześniej mógłby zebrać wywiad co młodzież przeczytałaby najchętniej, odwołując się do gatunków czy autorów, a potem przedstawiłby swój wybór. Na półkach młodzieży znalazłaby się pierwsza książka - nie lektura.
Wracając do rzeczywistości, moja propozycja dla MEN to Bieguni, Tokarczukowej. Książka traktuje o podróży. Składa się z wielu, często oderwanych anegdot, opowiastek, łączy je wszystkie motyw drogi. Bieguni mają w sobie wiele głębi, a ze względu, że potencjalni czytelnicy są praktycznie na początku drogi, to śmiem twierdzić, że byłaby to ciekawa książka do omawiania;)

30 dni z książkami (13# Najukochańsza książka z dzieciństwa)

Pamiętam, że jak oka w głowie strzegę książki

Przez różową szybkę - Ewa Szelburg-Zarembina

Jest ona jedną z moich ulubionych książek z dzieciństwa. Składają się na nią różne bajki, które jak zaczynałam swoją podróż czytelniczą czytałam często, wydaje się mi, że już wtedy czułam ile dobrego daje mi ta lektura.

30 dni z książkami (12# Książka, która tak wycieńczyła Cię emocjonalnie, że musiałaś przerwać jej czytanie lub odłożyć na jakiś czas)

Dziennik nimfomanki. To jest odpowiedź na to pytanie. Szczerze nie spodziewałam się, że się tak stanie. Lubię lektury, w których coś się dzieje..
Mam słabość do scen erotycznych, aczkolwiek te jakoś ciężko mi się czytało. Jak odłożyłam na potem tak książka leży i czeka, aż zbiorę więcej sił..


A dla odrobiny przyjemności coś ciekawego do posłuchania:

Kimbrę się dobrze ogląda. Jest piękna, porusza się swobodnie, a jej teledyski, do których obejrzenia zachęcam, zaskakują kreatywnością :)

30 dni z książkami (11# Książka, dzięki której zaraziłeś się czytaniem)

Oj tu zdecydowania muszę przyznać, że zaraziłam się czytaniem dzięki Mamie, która zbierała książki swej ukochanej autorki. Swego czasu stała się ona (autorka) również moją ulubioną.
Pierwszą książką, którą dostałam do czytania od Rodzicielki był Nawiedzony dom, Chmielewskiej. Książka została napisana dla dzieci/młodzieży. Swym humorem i rozwiązywaniem zagadek detektywistycznych mnie oczarowała :).
Do dziś pozostaję wierna tej autorce. Do dziś płaczę ze śmiechu na jej powieściach detektywistycznych. Uwielbiam, te z nich gdzie przenosimy się wraz z bohaterką/bohaterami w czasie. Inne również nie sprawiają mi zawodu.
Każda nowa książka bardzo szybko trafia do domu moich rodziców.

piątek, 27 kwietnia 2012

30 dni z książkami (10# Pierwsza książka przeczytana przez Ciebie)

Nie mam pojęcia co to za książka była, ale jestem przekonana, że była to pierwsza lektura. W domu nie uczono mnie czytania, choć nie mieliśmy ubogiej biblioteczki. Za moje początki muszę uznać lektury szkolne. Czytałam je zresztą wszystkie. Ich wartość zależała nie tylko od ich autorów, ale również od nauczyciela, który potrafił, bądź nie, odkryć fantastyczny świat, omawiając je.

czwartek, 26 kwietnia 2012

30 dni z książkami (9# Książka wielokrotnie przez Ciebie czytana)

Oj tu wymienię wszystkie, które pamiętam. Bez obaw nie ma ich dużo, ale ze względu na to, że raczej nie przepadam za podwójnym czy nawet wielokrotnym czytaniem, pojawiające się pozycje, do których wracałam, są dla mnie szczególne. Są to:
Szewczyk Dratewka, Porazińskiej, książka czytana do znudzenia mojemu, małemu wówczas bratu (były i inne, ale lista by się niepotrzebnie wydłużyła)
Qvo Vadis, Sienkiewicza, pierwsza przeczytana zupełnie dla siebie, więcej niż raz:)
Lalka, B. Prusa, jak widać na początku lektury..
Bieguni, Tokarczuk, genialna książka
niektóre części Sagi o Ludziach Lodu, Sandemo, a to z tego względu, że w młodości czytałam pobieżnie i to co było, a teraz się uparłam się wrócić do wszystkich i w kolejności.
Elementarz księdza Twardowskiego
A ostatnio przymierzam się aby wrócić do Innych pieśni, Dukaja.

30 dni z książkami (8# Mało znana książka, która nie jest bestsellerem, a powinna nim być)

Trudne pytanie. Nie uważam siebie za takiego znawcę by wyrażać opinię, która byłaby, przynajmniej według mnie niepodważalna. Mogę Wam jedynie polecić książkę, przy której się bardzo zaskoczyłam, a jednocześnie ogromnie mi się spodobała. Jest to książka przedstawiona jest przy 3#, czyli Dziewczyna z zapałkami. Zupełnie nie wiem czy swego czasu nie była ona bestsellerem, ale jestem przekonana, że gdybym wiedziała, że jest tak dobra, to chętnie bym ją kupiła. Piszę tak, ponieważ mego wspaniałego odkrycia lektury dokonałam przez przypadek w bibliotece.
Przyznam się jeszcze, trochę odchodząc od tematu, że uzależniona jestem od bibliotek. Przez pewien czas odstawiłam pożyczanie książek. Nawet w ramach terapii;) zaczęłam zakupywać co bardziej ciekawsze pozycje, ale odkąd znów posmakowałam bibliotecznej atmosfery, nie mogę przestać. Pożyczam za dużo, przez to za długo trzymam książki. Wystarczy, że wejdę i już na wstępie widzę tak koło pięciu, które muszę przeczytać. Moja choroba objawia się poprzez miłość do starych, lekko zniszczonych, niepotrzebnych już książek. Uwielbiam pozycje zmacane przez czytelników. Myślę, że to jakiś fetysz jest. Nowe książki również czytam z przyjemnością, ale mając pod ręką publiczne stare i moje nowe, wybór jest jeden. Poza tym kocham panie w bibliotekach, a gdyby jeszcze trafił się jakiś przystojny pan, to pewnie bym stamtąd nie wychodziła;) Zupełnie nie czuję się źle, że nie mam okazji zapoznać się z jakimś dopiero wchodzącym bestsellerem. Zdarzyło się tak już parę razy. Kupiłam nowości, jeszcze świeże, a do tej pory ich nie ruszyłam, bo zabrałam się za pożyczone, które mnie tak niesamowicie wciągnęły;).

30 dni z książkami (7# Książka, przez którą trudno przebrnąć)

Nie wiem czy czytaliście kiedyś książki Dukaja. Jest fantastycznym autorem wielu naprawdę interesujących książek. Jedną z zalet tych dzieł jest liczba stron. Nie ma potrzeby się obawiać, że gdy zaczniesz czytać, to się tak szybko skończy. Książki wciągają i jednocześnie zaskakują nieszablonowością pomysłów.
Swego czasu kupiłam Lód, wówczas jeszcze narzeczonemu. Do tej pory żadne z nas go nie skończyło. Nie mówię tu o specyficznym języku, pełnym filozofii, ekonomii, i paru innych dziedzin kończących się na -ii, ale o liczbie stron, które w połączeniu z jak dla mnie trudnymi, prowadzonymi przez bohaterów przemyśleniami jest nie do zjedzenia.

30 dni z książkami (6# Książka, przy której płaczesz)

Oj będzie tego sporo, bo ja ogólnie się wzruszam dość łatwo. Szczególnie na filmach, ale i przy książce nie raz zdarzyło mi się zapłakać. Pierwszą odpowiedzią będzie PS: I love you, ale zaczęło się od filmu, który wycisnął sporo łez, więc myślę dalej. Innym przykładem może być Biała Masajka. I wiele innych książek, których tytuły mi obecnie umknęły. Miało być sporo,a nie wyszło nawet dużo..
Wydaje mi się, że łzy są często wynikiem hormonów, które w odpowiednich dniach cyklu się pojawiają i wówczas chętniej zdarza mi się sięgać po coś co pomoże mi zredukować napięcie przez niczym nie pohamowany płacz. W końcu czytam smutną historię. Czyż nie ;)?

niedziela, 22 kwietnia 2012

30 dni z książkami (5# Książka non-ficiton, której czytanie sprawiło Ci niekłamaną przyjemność)

Nie wiem czy do literatury non-fiction można zaliczyć taką książkę, ale co mi tam :) Tym razem na pytanie odpowiadam krótko:
W co grają ludzie: Psychologia stosunków międzyludzkich
Eric Berne
I bynajmniej książka nie traktuje o zabawach, na które sie godzimy a reguły zostały poznane, aczkolwiek i w tych grach istnieją reguły, na które się nieświadomie godzimy. Powiem krótko, dobrze jest przeczytać tą książeczkę przed ślubem lub zamieszkaniem z kimś. Więcej się zauważa i można świadomie pracować nad byciem lepszym :)

sobota, 21 kwietnia 2012

30 dni z książkami (4# Książka, która przypomina Ci o domu)

Oj jest ich trochę, ale wybieram na odpowiedź do tego pytania książkę Hanny Ożogowskiej, Dziewczyna i chłopak czyli heca na 14 fajerek. Z domem kojarzą mi się w większości książki dla dzieci i te młodzieżowe. Z rodzicami mieszkałam aż do 24 r.ż. trochę długo, ale to wiązało się z tym, że studia miałam pod nosem i pomimo czasów studenckich, których się nie zapomina, przede wszystkim z powodu imprez i konieczności radzenia sobie prawie na własną rękę, ja miałam ciepłe obiady i spokój podczas sesji.
Wracając do tej książki o rodzeństwie. Dobrze się bawiłam czytając ich perypetie, a potem jeszcze oglądałam film nakręcony na jej podstawie. Co niektórzy pewnie pamiętają tą dwójkę :) Czasem chciałabym wrócić do dzieciństwa i tej beztroski, ale wierzę, że kiedyś gdy będę mieć swoje dzieci, to uda mi się chociaż zajrzeć do ich cudownego świata.

piątek, 20 kwietnia 2012

30 dni z książkami (3# Książka, która Cię kompletnie zaskoczyła)

Zaskoczyła, ale jak? Pozytywnie czy negatywnie? Tak najbardziej to zostałam zaskoczona przez książkę Dziewczyna z zapałkami, autorstwa Anny Janko. Świetna polska proza. Potem pamiętam szukałam innych jej książek po bibliotekach, niestety albo stety natknęłam się jedynie na wiersze, które też wyczytałam. Wracając do tej lektury, to Pani Ania opowiada nam historie małżeństwa, ale nie taką wysłodzoną, ale z kłótniami i przejściami, posługuję się takim językiem, że co drugie zdanie było dla mnie niczym jakaś złota myśl. Polecam :)

czwartek, 19 kwietnia 2012

30 dni z książkami (2# Książka, którą lubisz najmniej)

Była już ulubiona i teraz będzie taka, którą LUBIĘ najmniej. Zacznę od tego, że jedną z moich ulubionych autorek jest Olga Tokarczuk. Przeczytałam parę jej świetnych książek i taką, która lubię najmniej jest zdecydowanie E.E. Czytając ją trochę się nudziłam, trochę bałam, ale przede wszystkim pomimo tego, że czuć tutaj pióro pani Olgi, nie porywa. A szkoda.